Erbokański Index Whisky

Wartość EIW na dzisiaj:

DM
Warning: Division by zero in /home/erykf/domains/erboka.org/public_html/logic/WhiskyIndex.php on line 4
0

Prognozowana wartość na dwa tygodnie w przód: DM 95.15

Najlepsza Destylarnia Erboki

Największy udział w rynku whisky przypada Omni Consumer Products (42.11%)

PROKLAMACJA KRÓLEWSKA

Powrót

Marcin Mikołaj
2014.04.25 16:01:52
Liczba postów: 9
Ilość beczułek: 32

KRÓLEWSKI PAŁAC
EKHORN


Ekorre, 20 kwietnia 2014 roku

Obywatele Obu Królestw i Triumwiratu Erboki,

Zmiana w strukturze Królestwa Dreamlandu oraz Dependencji Korony jest obecnie priorytetem dla Nas. Sytuacja, która ma miejsce od dłuższego czasu zdaje się wymykać spod kontroli zarówno rządzących ekip parlamentarnych jak i włodarzy prowincji – Korona zaś zobligowana do czuwania nad bezpieczeństwem Królestwa oraz Naszych Dependencji postanowiła po dłuższych przemyśleniach wyjść z uwagami, ale przede wszystkim projektem, które może pozwolić na poprawę trudnej już sytuacji.

Przede wszystkim uważamy, że stan obecny nie może mieć dłużej miejsca. Zmiana Konstytucji kilka lat wcześniej nie pozwoliła na uniknięcie tego tąpnięcia, które obecnie mamy okazję obserwować. Korona jest jednak mimo wszystko daleka od określania sytuacji jako „katastrofalnej” – zaobserwowaliśmy już nie jeden raz, że społeczność mikronacyjna przeżywa wzloty i upadki, jest to pewien trend porównywalny do gospodarki, której naturalnym cyklem są właśnie takie wahania. Tak czy inaczej podjęcie jakiegoś działania jest konieczne, szczególnie że pojawiające się głosy wyrażają nadzieję na jakieś kroki ze strony Korony.

Punkt pierwszy niniejszego opracowania jest elementem koniecznym do dalszego przedstawiania propozycji. W Naszej ocenie likwidacja urzędu Namiestnika Koronnego jest już koniecznością. Prowincje Królestwa Dreamlandu z uwagi na ich walor historyczny, kulturowy i wyróżniający wymaga innego spojrzenia, niekoniecznie poprzez pryzmat scalenia Dreamlandu w państwo całkowicie unitarne. Likwidacja urzędu Namiestnika Koronnego pozwala na łatwiejsze zarządzanie Królestwem, a w konsekwencji niweluje problem obsady tychże stanowisk, co w gruncie rzeczy jest zadaniem trudnym w obecnej fazie demograficznej. Uspokoić należy wszystkich, którzy przywiązani są do koncepcji Dreamlandu z prowincjami – Korona, zawsze czuwała nad tym, aby Prowincje istniały w świadomości mieszkańców, dlatego pozostawienie ich, a nawet uwidocznienie w Konstytucji Królestwa w formie pierwotnej (5 prowincji Królestwa Dreamlandu) wydaje się opcją dobra dla każdego; zarówno zwolenników utrzymania prowincji jak i zwolenników ich likwidacji. Prowincje zatem fizycznie istnieją, zarządzane są jednakże bezpośrednio przez Koronę, która to decyduje o powołaniach na wszelkie urzędy krajowe (w tej mierze również przewidziano zmiany, o których poniżej). Korona jako organ centralny jest w stanie sprawować lepiej kontrolę nad działaniem „okręgów” Królestwa.

Likwidacja urzędu namiestniczego pociągać za sobą będzie zmianę w strukturze poszczególnych prowincji. Oczywiście ich wyjątkowy charakter (księstwa, republiki, język) zostają zachowane, są rozwijane nadal z tymże nie posiadają one osobnego włodarza sprawującego w zastępstwie Korony władzę na ich terytorium. Zmiany polegać będą na quasi-wasalizacji terenów podległych Królowi – to monarcha decydować będzie o nadaniu jakiegoś tytułu (np. Burmistrza miasta). Co daje taka sytuacja? Osoba, które zasłużyła na miano owego burmistrza będzie mogła posługiwać się tytułem wraz z herbem miasta – oznacza to również rozszerzenie Heroldii Królestwa do osób nietytułowanych ale z herbami. Ciekawy element, który wydaje się być jednocześnie zachętą do większej pracy, zaangażowania w celu osiągnięcia choćby tytułu honorowego.

Wasalizacja nie odbiera ziem z Królestwa, nie dzieli poszczególnych prowincji. Jest formą nagrody dla działaczy, a jednocześnie pozwala na rozwój danego terytorium. Skąd takie zapatrywania? Proszę spojrzeć na teren Marchii Alizon. Wręczona w podzięce rozwija się, według własnego upodobania, dwie osoby zaangażowane, troszczące się o nadane terytorium daje wiele więcej niż powołanie na stanowisko burmistrza, bez w zasadzie jakichkolwiek „bonusów”. Uważamy, że właśnie tędy idzie droga do zadbania o prawidłowy rozwój prowincji. Dlatego też proponujemy tę właśnie opcję w reformowaniu Królestwa polegającą na oddaniu ziem w ręce poszczególnych osób.

Samo przyznanie terenów nie jest jednoznaczne z całkowitym wyłączeniem spod władztwa Korony. Zarówno ziemie nadane z możliwością dziedziczenia tytułu, jak i ziemie nadane bez takiej klauzuli mogą w wypadkach na to zasługujących powrócić w skład włości koronnych. Zapobiega to problemowi nieaktywności oraz zaniedbywania terenów nadanych. Owszem obecnie Namiestnik Koronny może zrobić to samo, ale czy robi? Nie, z prostego powodu, musi kogoś ponownie tam obsadzić. Proponowany system ma wyglądać inaczej. Nadanie uprawnienia do pewnego terenu „aktywuje” ten organ i teren w systemach Królestwa – zatem może on wyświetlać się w spisach na stronie głównej, może widnieć jako strona w systemach opartych o CRS, który jest nadal rozbudowywany. Sprawienie listy stron aktywnych i nieaktywnych nie powinien być trudny do wdrożenia, pozwoli to za jednym ruchem dokonać chociażby pozbawienia tytułu marchii, miasta osoby i jednocześnie usunięcie (dezaktywacja) takiej witryny w serwisach pracujących na serwerze Królestwa – unikamy kłopotliwej nieaktualności stron do czasu oddania w nowe ręce danego terenu oraz wyobrażenia Królestwa jako bezludnej masy witryn internetowych co wyciągano jako argument przy walce z likwidacją prowincji.

Korona wie, że samo pozbycie się problemu związanego z Namiestnikami, a raczej brakiem kandydatów na te urzędy, nie jest panaceum na wszystko. Co dalej? Uważamy, że w obecnym stanie konieczne jest również pozbycie się Izby Poselskiej oraz Rady Królestwa jako organów, które spełniają swoje role, ale niestety w małym procencie. Korona dążyła do obrania dobrego kursu wobec Królestwa Dreamlandu, Elderlandu oraz Triumwiratu Erboki. Uważamy, że te wszystkie kraje, w których sprawowany jest przez Nas przywilej rządzenia mogą wspólnie decydować o ich dobrym losie. Proponujemy zatem jeden wspólny Parlament dla Dreamlandu, Elderlandu i Erboki, który składać się będzie z 3 członków mianowanych bezpośrednio przez Króla oraz 3 członków wybieranych z 3 okręgów wyborczych – Dreamlandu, Elderlandu oraz Erboki. Parlament w ten sposób złożony daje przede wszystkim bezpieczeństwo dla tych trzech części podległych Koronie w kwestii stanowienia prawa, sprawowaniu funkcji ustrojo i ustawodawczych. 3 członków mianowanych ma w szczególności za zadanie zabezpieczyć ciągłość prac Parlamentu, który nigdy nie będzie spadać poniżej tego poziomu – oczywiście w czasie kadencji należy zabezpieczyć mandaty tychże posłów, zatem mianowani będą na okres kilku miesięcy (przykładowo 5) ich wymiana następować będzie w wyniku postanowienia królewskiego, jednakże nie przed upływem kadencji na która zostali powołani, chyba że nastąpi zrzeczenie się mandatu, czy wypisanie z rejestrów (Dreamland, Erboka, Elderland). Uważamy, że zyskujemy tym przede wszystkim realną aktywność we wszystkich trzech państwach, a jednocześnie pozwalamy wreszcie na urzeczywistnienie idei Wspólnoty Korony Ebruzów, która to od już wielu lat istnieje w głowach wielu mieszkańców i dygnitarzy tychże trzech państw.

W stosunku do posłów wybieralnych proponowany jest podobny mechanizm – nie odwoływalność przez okres kadencji na jaki zostali wybrani o ile nie nastąpiło zrzeczenie się mandatu, czy wypisanie z rejestru – w takim wypadku z urzędu wchodzi osoba uzyskująca w wyborach kolejny pozytywny, najwyższy wynik w wyborach z danego okręgu – przykładowo Erboka 4 kandydatów, jeden 5 głosów, drugi 3 głosy, 3 głosy, 2 głosy – do nowej IP wchodzi osoba, która uzyskała 3 głosy na liście (w tym wypadku wydaje się poprawnie dokonać rozstrzygnięcia na zasadzie pierwszeństwa alfabetycznego nazwiska). Nowa Izba Poselska wymaga również nowej nazwy z uwagi na całkowicie odmienną specyfikę tej instytucji.

Kolejnym etapem – wydaje się ostatnim jest Rząd Królewski, który traci rację bytu w dzisiejszych czasach. Powoływanie kolejnego Premiera RK, mianowanie Ministrów Korony jest zbędnym ogniwem w tak małej społeczności. Zadania w gruncie rzeczy powierzane osobom nie są zadaniami, które winny być wykonywane przez specjalnie do tego powołany organ. Korona uważa, że powierzenie wielu dziedzin administracji federalnej członkom nowej Izby Poselskiej, a w wypadku strategicznych resortów jakimi są sprawy zagraniczne, czy sprawy szeroko pojęte jako wewnętrzne członkom wskazanym przez Króla – odpowiednio Marszałkowi Dworu/Kanclerzowi Dworu oraz Marszałkowi Armii Królewskiej są wystarczające do zapewnienia sprawnego funkcjonowania państwa. W Naszej ocenie Marszałek Dworu Królewskiego, obowiązany do czuwania nad sprawnym ceremoniałem, odpowiednim kontaktowaniem się z zagranicą na zlecenie Dworu Królewskiego jest odpowiednią osobą do piastowania urzędów obecnie obsadzanych przez Ministra Spraw Zagranicznych. Nie wydaje się, aby konieczne było powoływanie w dzisiejszych czasach odrębnego resortu, który za to będzie odpowiedzialny, te zadania z powodzeniem wykona Marszałek Dworu.

Sprawy związane z Dworem Królewskim realizuje również Lord Kanclerz – jest to osoba odpowiedzialna za tak zwany PR Dworu Królewskiego. Rozszerzenie jego działalności o konieczność objęcia zakresem zainteresowania promocji i informacji w zakresie Królestwa wydaje się być równie dopuszczalne i konieczne jak w wypadku Marszałka Dworu i MSZ, dlatego też nie będziemy się w tym temacie rozpisywać.

Sprawy wewnętrzne to w głównej mierze bezpieczeństwo Królestwa. Tymi zadaniami powinien zajmować się Marszałek Armii Królewskiej. Sądzimy, że rozszerzenie działalności Marszałka Armii o sprawowanie nadzoru nad pewnymi (nie wszystkimi) kwestiami obecnie często leżącymi w gestii MSW są dobrym wyjściem i jednocześnie pozwalają na spożytkowanie i dobra koordynację planów, które armia realizuje.

Królestwo Dreamlandu przez wiele lat funkcjonowało bardzo dobrze również opierając się tylko na rozwijaniu strategicznych działów administracji federalnej. Uważamy, że likwidacja tych działów i ich przejęcie po części przez osoby blisko związane z Dworem Królewskim zapewnią sprawne funkcjonowanie państwa w okresie kiedy rozdzielanie działów stało się kompletnie nieefektywne. Królestwo zasługuje na ponowne odrodzenie w prowincjach, w miastach, w marchiach i innych okręgach. Skierowanie tej energii z kiedyś znamienicie określoną 6 prowincja do korzeni jest wyjściem najlepszym. Władza ostatecznie nie jest odebrana narodowi, nadal posiadamy parlament, choć w bardzo przebudowanej postaci, a część zadań rządowych przekazujemy w ręce Dworu i owego nowego parlamentu likwidując trudny Rząd Królewski.

Drodzy Obywatele Krony Dreamlandzkiej,

Wiemy, że wskazane wyżej koncepcje są wręcz trzęsieniem dla niektórych obywateli, mogą się wydawać przesadzone, trudne, niezrozumiałe. Wierzymy jednak, że jesteśmy w stanie wszyscy wypracować pewien kompromis, który postawi nas wszystkich ponownie na nogi, tym razem o większej gramaturze, niż poprzednia zmiana Konstytucji, która nie uchroniła nas przed obecnym stanem rzeczy. Sam pomysł jest po części już koncepcją wywodzącą się jeszcze z okresów panowania JKW Edwarda Artura, którą obmyślaliśmy wspólnie z JKW Robetem I (wówczas Ministrem Korony) jako alternatywę dla ówczesnego Dreamlandu. Prosimy o uważne przeczytanie powyższej koncepcji, zestawienia jej z obecnym stanem zarówno Królestwa Dreamlandu, Królestwa Elderlandu i Triumwiratu Erboki. Plan zakłada nie tylko postawienie na nogi jednego kraju, ale trzech przy udziale wspólnych sił. Dziś nie należy się dzielić na Dreamlndczyków, Elderlandczyków i Erbokańczyków, wszyscy są w kręgu zainteresowania Korony jako obowiązanej do czuwania nad dobrem obywateli i krajów Korony, dlatego przedstawienie innej koncepcji wydaje się być niemożliwe do zrealizowania.

(-) Marcin Mikołaj, R.


Eryk z Adamas
2014.04.25 21:06:21
Liczba postów: 101
Ilość beczułek: 115

Ja poproszę szczegóły, nie wodolejstwo
Triumwiraty Erboki zawsze pozostanie zgodnie z jego konstytucją niepodległy.
Zgodzić się możemy na reprezentację stałą w senacie /sejmie/radzie
Poza tą zwierzchnością głowy pastwa pozostaniemy zawsze niezależni z własnymi prawami i obyczajami


A ja mam taką sygnaturkę - synekurkę
Marcin Mikołaj
2014.04.25 21:18:25
Liczba postów: 9
Ilość beczułek: 32

Wasza Ekscelencjo,

Nikt nie ma zamiaru odbierać niepodległości żadnej Dependencji Korony. Projekt, który przedstawiłem ma za zadanie pomóc wszystkim trzem krajom w stanięciu na nogi - w tym miejscu proponujemy wspólny parlament w ramach Wspólnoty Korony Ebruzów, który miałby przejąć zadania legislacyjne trzech krajów. Nie ukrywajmy, że w obecnych czasach jest problem z tym, abyśmy mieli (każdy z osobna) sprawny w 100% parlament. Czas, w którym pracuje Parlament WKE odciąża poszczególne kraje w stanowieniu ich porządków normatywnych - udział czynnika każdego z krajów jest właśnie po to, aby zadbać o interesy każdego z nich. Uważam, że nie ma teraz czasu na to, aby pozwolić sobie na upadek, którejkolwiek z Dependencji Korony, ani tym bardziej na utrzymywanie stanu gdzie pojawia się raz na jakiś czas post w temacie stanowienia prawa.

Istnienie Parlamentu WKE oczywiście nie wykluczałoby w późniejszym czasie współdziałania z krajowymi parlamentami - coś na wzór Wielkiej Brytanii. Utworzenie własnego parlamentu to jednak wyzwanie, szczególnie osobowe. Projekty aktów prawnych w Parlamencie WKE dotyczyć mogłyby wszystkich krajów lub w sytuacji np. regulowania aktów mających szczególne znaczenie dla inicjatora z danego kraju tylko do tego kraju. Sądzę, że nie jest to aż tak straszne, a mimo wszystko warte rozważenia i wdrożenia. Wstępnie rozmawiałem już z Konradem na ten temat, który uważa że pomysł wspólnego parlamentu jest wart przemyślenia. Nikt oczywiście nie będzie narzucać nikomu takiego rozwiązania. Osobiście jednak uważam, jako osoba odpowiedzialna w wyniku aktów komendacji za los Dreamlandu, Elderlandu i Erboki, że taki krok w tym momencie jest konieczny do tego, aby możliwe było w pełni realizowanie postanowień tego aktu.

(-) Marcin Mikołaj, R.


Eryk z Adamas
2014.04.26 08:19:03
Liczba postów: 101
Ilość beczułek: 115

My nie musimy tworzyć parlamentu. Nasz porządek prawny pochodzi od Triumwirów i tylko te akty stanowią prawo na terytorium TE. Oddanie zadań legislacyjnych naruszy niezależność i niepodległoś Triumwiratu. Możemy się zgodzić ewentualnie tylkjo na pewne aspekty stanowienia prawa przez parlament Korony Erbuzów, ale i tak na terytorium naszym nie będą one mogły być ponad prawem Triumwiratu , chyba, że Triumwirowie zgodnie o tym zadecydują.


A ja mam taką sygnaturkę - synekurkę
Marcin Mikołaj
2014.04.26 10:12:57
Liczba postów: 9
Ilość beczułek: 32

Wasza Ekscelencjo,

Nie sądzę, aby przekazanie legislacji w ręce wspólnego organu, który będzie składać się z przedstawiciela danego państwa byłoby odebraniem niezależności/ niepodległości Triumwiratu. Projekt, który przedstawiłem powyżej ma pomóc nam wszystkim rozwinąć się i stanąć na nogi. TE złożył akt komendacji ufając, że trudny stan się zmieni, przedstawiam propozycję i jak WE zaznaczył bez zgody Triumwirów niczego nie zrobię - ergo projekt jest do przedyskutowania, więc zachęcam do dyskusji. To jest propozycja, czy TE przystąpi do niej zależy tylko od członków tego kraju.

(-) Marcin Mikołaj, R.


Dołącz teraz!

Dołącz już teraz do naszej społeczności - zarejestruj się.

O co w tym chodzi?

Przeczytaj krótki wstęp do Erboki by zrozumieć nasze idee.

IRC Chat

Porozmawiaj z nami na żywo.